Szkła degustacyjne do Saison i Bock z browaru Żywiec

15/12/2015, kategorie: Akcesoria, tagi: szkło, Żywiec

Doszły mnie słuchy, że Żywiec wypuścił dedykowane szkiełka do swoich piw udających rzemieślnicze (w serii z Żywieckiej Szkoły Piwowarskiej). Widziałem niby w reklamie Craft Master One, to samo szkło również widnieje na kontrze ichniego Saisona. Ale jakoś nie przejmowałem się tematem - mogą przecież narysować sobie na etykietkach co tylko zechcą. Aż tu nagle napisał do mnie czytelnik (pozdrowienia, Jacku!) z pytaniem o szkło z Krosna, a w rozmowie, jaka się wywiązała, podesłał mi informacje o tym, że Żywiec swoje szkła wstawił do sieci supermarketów Carrefour. W okolicy mam tylko sklep w Galerii Bałtyckiej, ale w sumie i tak chciałem z okazji zbliżających się świąt wydać parę złotych, więc wsiadłem w samochód i pojechałem się zaopatrzyć.

pudelka-wykadrowane

Szkieł dostępnych było kilka, ale niestety nie wszystkie. Była zwykła półlitrowa szklanka (zwykła w sensie kształtu, bo akurat rzeźbienie na niej jest bardzo ładne) na standardowego Żywca - tę można było zdobyć już dawno, więc nie zrobiła na mnie wrażenia. Do APA przygotowano zwykły shaker, ale moja opinia o tym szkle jest mało pochlebna. Inna sprawa, że nie było go na stanie. Brakowało również znacznie ciekawszego szkła, czyli pokala do porteru. Był też niewielki kufel do Marcowego (chyba 0,3 litra, co mnie trochę dziwi, bo co jak co, ale ten styl kojarzę raczej z kufliskami po 1,5 litra niż z takimi maleństwami), wąska szklanka do Białego (flute do Witbiera, serio?!) i dwa szkła, które zdecydowałem się nabyć.

Pierwsze z nich to Craft Master One o pojemnośco 0,473 litra, rzekomo dedykowane szkło do Saisona. O ile tę dedykowaność to można sobie między bajki włożyć, o tyle szkło jest jak najbardziej degustacyjne i faktycznie walory Saisona (swoją drogą całkiem przyzwoitego piwa) będzie potrafiło uwypuklić. Takie samo szkiełko miałem już wcześniej z nadrukiem Doctor Brew, więc jest to druga sztuka na mojej półce. Tym niemniej ciekawe jest to, że egzemplarze różnią się nieznacznie kształtem (widać to przede wszystkim po różnym poziomie zaokrąglenia samego spodu nóżki) i, co już wydaje się intrygujące, masą. Szklanka z logo Żywca jest cięższa o 40 gramów (waży 220 gramów, podczas gdy ta od Doctora Brew tylko 180) i w dłoni wyraźnie czuje się tę różnicę. Szkło sprawia wrażenie solidniejszego, trwalszego. Ale ostatecznie to i tak kształt szkła jest najważniejszy, a przecież Craft Master One jest znany z dobrych właściwości sensorycznych i, co dla mnie ważne, łatwości ręcznego mycia. Cena szklanki to 4,99 zł, a więc niesamowicie atrakcyjna. Nie ma to jak masowe zamówienie dużego kontrahenta!

Drugie szkło to snifter Lüttich Balloon Glass o pojemności 0,513 litra, również z Rastala. Dokładnie tego samego szkła użył niedawno Kormoran. Snifter ten opisywałem już, więc nie ma się w zasadzie nad czym rozczulać. To świetne szkło sensoryczne. Ponownie moje zastrzeżenia budzi sugestia, jakoby snifter był szkłem dedykowanym do koźlaka. Nie jest to oczywiście prawdą, a Lüttich Balloon Glass może z powodzeniem posłużyć do degustacji wielu innych stylów piwa. Snifter był dwukrotnie droższy od Craft Master One: 9,99 zł. Mimo wszystko cena jest, moim zdaniem, atrakcyjna.

Oba szkła mają z jednej strony kolorowe logo Żywca oraz napis odpowiednio Saison i Bock, po przeciwnej zaś widnieje monochromatyczne logo Żywieckiej Szkoły Piwowarskiej. Pomiędzy nimi z jednej strony znaleźć można znaczniki napełnienia, w obu przypadkach zaznaczające pojemność 0,3 litra (o ile dobrze się orientuję, oba szkła zazwyczaj mają zaznaczoną pojemność 0,4 litra). Dodatkowo na Craft Master One widnieje logo Rastala, brakuje go jednak na snifterze. Szkła prezentują się bardzo przyzwoicie i na pewno często będę z nich korzystał.

No i oczywiście wyrazy uznania dla marketingowców Grupy Żywiec. Nie za skuteczną reklamę swoich piw, bo o jej skuteczności przesądzi rynek, a nie ja, zresztą jakościowo poza swoim porterem raczej nie mają z czym stawać w szranki z polskimi kontraktowcami. Ale na pewno za reklamę pożyteczną. Wyłożyli niemałą kasę na bardzo przyzwoite szkła sensoryczne, których nabycie często wiąże się z trudnościami i znacznie większymi kosztami (ja swój drugi Craft Master One kupiłem za 15 złotych w sklepie Smak, a w Internecie wersję bez nadruku kupimy nawet za 30-45 złotych za sztukę plus koszty wysyłki). Dla ludzi chcących pić piwo, niekoniecznie z Żywca, z porządnego szkła sensorycznego to nie lada gratka.


Następny wpis:


Poprzedni wpis: