Wrclw Rye Ris, Browar Stu Mostów

6/10/2016, kategorie: Degustacje, tagi: Imperial Stout, Stu Mostów

Żytniego RISa z Browaru Stu Mostów nabyłem chyba z rok temu celem wypicia na świeżo. Oczywiście u mnie z tym piciem na świeżo jest o tyle słabo, że niektóre „świeże” piwa już się przeterminowały, w tym jednak przypadku nabyłem świeższą warkę… i też przetrzymałem jakoś od lipca. No nic, czas w końcu sprawdzić, co kryje się w środku.

wrclw-rye-ris

Wygląd. Czarne, nieprzejrzyste. Piana niewysoka, beżowa i drobna, niezbyt trwała. W sumie RIS jak RIS.

Aromat. Z butelki bardzo delikatne rodzynki w czekoladzie. W szkle to już bardziej czekoladowy cukierek z alkoholem. Likierowy, może jakby rumowy. Nawet przyjemny, ale bardzo, bardzo niewyraźny. Brak też paloności, kawy. Nie przypomina RISa.

Smak. Słodkawe taką mało interesującą, pospolitą wręcz słodowością słodu pilzneńskiego. Paloności ponownie nie ma. Alkohol z początku wydaje się nieźle ułożony: mocno grzeje, ale nie pali, jednak po kilku łykach zaczyna być mocno wyczuwalny w smaku, w bimbrowy, nieprzyjemny sposób. Ponownie pojawia się nuta rumowa, coś jakby cukierek czekoladowy z nadzieniem rumowym, ale raczej z kiepskiej czekolady. Alkohol jednak przykrywa wszystko.

Goryczka. Od chmielu i ciemnych słodów, niska, praktycznie żadna. Od alkoholu, całkiem wyraźna. Nieprzyjemna.

Odczucie w ustach. Dość gęste, oleiste; ładnie zabarwiło umywalkę. Niskie wysycenie.

Ogólne wrażenie. Słabiutko, oj, jak słabiutko! To pierwszy RIS, jaki zdecydowałem się wylać. Nawet Tenczynek, mimo, że kiepski, dawał się pić bez grymasów. Nie był jakiś kompletnie obrzydliwy, ale zupełnie nie sprawiał mi przyjemności, a wręcz unikałem brania kolejnych łyków jak tylko się dało przez coraz mocniej wyczuwalny bimber. W aromacie i smaku to piwo nie oferuje w zasadzie nic; oba są niewyraźne, mało interesujące. Gdyby ta rodzynkowo-rumowa strona była wyraźniejsza, to jeszcze by to uszło, ale z każdym łykiem pałeczkę zaczyna coraz bardziej przejmować alkohol, dochodząc do momentu, gdzie nie czuje się już nic poza nim. Paloności brak, kawowości też brak, czekoladowość jest marginalna. Lipa, lipa, jeszcze raz lipa.


Wrclw Rye Ris (Stu Mostów)

Skład: woda, słody: pilzneński, żytni, karmelowy 400 EBC, słód monachijski, pszeniczny czekoladowy, słód barwiący, cukier, chmiel: Magnum, Tettnanger, drożdże

Ekstrakt: 23°P

Alkohol: 10,2%

Goryczka: 62 IBU


Ocena: 2,3 / 5

(wygląd: 4, aromat: 2, smak: 1, odczucie w ustach: 5, ogólne wrażenie: 2)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: