Babskie, Browar Spółdzielczy

12/11/2016, kategorie: Degustacje, tagi: wiśniowe, Imperial Stout, Browar Spółdzielczy

Dawno nic nie próbowałem z Browaru Spółdzielczego, aż tu nagle wchodzę do sklepu i moim oczom ukazuje się dziki RIS z wiśniami i Wheatwine uwarzony w kooperacji z Doctor Brew. Ten drugi nabytek zostawiam sobie na kiedy indziej, dzisiaj zaś spróbujmy tego wynalazku z wiśniami.

babskie

Wygląd. Ciemnobrunatne z jasnobeżową pianą na pół palca, drobno i stosunkowo trwałą.

Aromat. Kwaskowaty, przypominający Lambic. Winny i bardzo delikatnie fenolowy (bandaże). Gdzieś daleko w tle majaczy sobie słodycz owoców i czekolady.

Smak. Wytrawny. Tu jeszcze bardziej nasuwa mi się skojarzenie z Lambikiem. Bandaż jest dość mocny, lekka winna kwaśność zaś jest nieco z tyłu. Czekolady, podobnie jak w aromacie, jest mało (wraz z ogrzewaniem pojawia się jej więcej). Wiśni też. Jakby mi dali do spróbowania w ciemno, to bym się nie domyślił, że to RIS. Ogólnie określiłbym ten smak jako „trudny”. Ciężko się do niego przyzwyczaić, ale z czasem zaczyna mi się nawet podobać.

Goryczka. Niska, kojarząca się z pestkami owoców.

Odczucie w ustach. Bardzo nisko wysycone, cierpkie, dość niska pełnia. Wręcz wodniste jak na RISa.

Ogólne wrażenie. Oj, to jedno z dziwniejszych piw, jakie piłem. Taki ciemny Kriek, cierpki, pestkowy, lekko kwaśny. Raczej nie w moim typie, choć przyznaję, że wyszło dość intrygująco. Wyobrażam sobie, że są ludzie, którym to będzie bardzo pasowało, ja jednak podchodzę do Babskiego z pewną rezerwą. Dopiję bez grymaszenia, ale więcej nie kupię.


Babskie (Browar Spółdzielczy)

Skład: woda, słody (pale ale, monachijski, pszeniczny, czekoladowy jasny), płatki jęczmienne, prażona pszenica, chmiel Magnat, owoce wiśni, drożdże

Ekstrakt: 22°P

Alkohol: 8%


Ocena: 3,3 / 5

(wygląd: 5, aromat: 3, smak: 4, odczucie w ustach: 2, ogólne wrażenie: 3)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: