Ciechan Porter (wyleżakowany)

17/01/2017, kategorie: Degustacje, tagi: Porter Bałtycki, Ciechan, wyleżakowane

Nabyty w lipcu 2015 roku, z datą przydatności do spożycia 18 września 2015. Moja butelka porteru z Ciechana w piwnicy spędziła niemal półtora roku i pora sprawdzić, czy czas piwu posłużył, czy jednak leżakowanie nie było najlepszą ideą.

porter

Wygląd. Bardzo ciemnobrązowe z umiarkowanie trwałą, drobną, beżową pianą. Ładnie oblepia szkło.

Aromat. Na pierwszy ogień poszło nieco czekolady, ale przede wszystkim czuć utlenienie; poszło w suszone wiśnie i sherry. Niestety czuć też metaliczność, potwierdzoną testem skórnym. Aromat nie jest mocny, ale te nuty utlenienia nadają mu sporo uroku. Nie jest też słodki i zapowiada raczej wytrawne piwo.

Smak. I rzeczywiście, jest znacznie wytrawniej niż Ciechana zapamiętałem. Ale też nie jakoś wytrawnie do kości i odrobinę cukrów resztkowych daje się wyczuć. Jest nieco paloności, dającej posmak kawy, a retronosowo wracają suszone owoce, w połączeniu z delikatnym alkoholem dając wrażenie smaku pralinek z likierem i wiśnią. Alkohol na szczęście jest nienachalny i nieźle ułożony.

Goryczka. Średnia do niskiej, palona.

Odczucie w ustach. Rzadkawe, pełnia co najwyżej średnia. Wysycenie średnie w stronę niskiego.

Ogólne wrażenie. Całkiem niezły porter. Jakiś specjalny sztos to nie jest, ale nuty utlenienia są bardzo przyjemne. Bez nich to piwo wypadłoby dość mizernie. Ale cóż, są i chwała im za to. Szkoda, żę w porównaniu z wersją świeżą brakuje ciała i czekolady. Widać jednak, że piwo z czasem zmienia swój charakter. Ciężko wskazać, który jest obiektywnie lepszy. Osobiście jednak wolę portery pełniejsze, słodsze, bardziej czekoladowe.


Porter (Ciechan)

Skład: woda, słód jęczmienny, karmelowy, monachijski, barwiący, chmiel, drożdże

Ekstrakt: 22°P

Alkohol: 9%


Ocena: 3,7 / 5

(wygląd: 4, aromat: 3, smak: 4, odczucie w ustach: 3, ogólne wrażenie: 4)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: