Imperator Bałtycki, Pinta

21/01/2017, kategorie: Degustacje, tagi: Pinta, Porter Bałtycki

Dziś Święto Porteru Bałtyckiego. Na taką okazję zostawiłem sobie najlepszy sztos, na jaki mogłem sobie pozwolić, a przynajmniej według ocen na Ratebeer. Całe 100 za smakowitość i 100 za zgodność ze stylem — to rzadko się zdarza. Piwo doskonałe? Zaraz się przekonamy!

imperator-baltycki

Wygląd. Ciemnobrązowe, klarowne, prześwitujące na rubinowo. Przy pierwszym nalaniu bez piany, ale przy drugim utworzyła się beżowa, drobna warstewka, niespecjalnie trwała, ale ładnie koronkująca na szkle.

Aromat. Bardzo obiecujący i bardzo wyrazisty. Na pierwszym planie jest czekolada z minimalną nutką pumperniklowej kwaskowości w tle, ale na granicy wyczuwalności. Pojawia się też nuta przyprawowa i lekka żywiczność, pochodzące, jak mniemam, od chmielu. Piwo co prawda ma już chyba z pół roku i dużo aromatu chmielowego mogło się ulotnić, ale nadal coś tam czuć i moim zdaniem fajnie sie to komponuje ze słodowością porteru.

Smak. Myślałem, że będę mógł zakrzyknąć „ambrozja!”, ale zamiast tego chyba będzie okrzyk „chmiel!”. Nuty chmielowe są bardzo wyraźne, dominujące. Jest żywica, jest przyprawowość, a wszystko to podszyte dość wyraźnym, jeszcze nie do końca ułożonym alkoholem. Słodowość jest kompletnie przygłuszona. W posmaku jest sporo delikatnej, acz wyraźnie wyczuwalnej, krótkiej paloności.

Goryczka. Wysoka, chociaż nie wierzę w deklarowane 109 IBU. Przede wszystkim żywiczna, może trochę grejpfrutowa, nieco palona, a do tego alkoholowa.

Odczucie w ustach. Półpełne w stronę pełnego. Średnie wysycenie.

Ogólne wrażenie. Dobre, ale przyznam, że spodziewałem się więcej. Wiedziałem, że to nie do końca porter bałtycki, bo to piwo zorientowane na chmiel. Taka portójna czarna IPA na drożdżach lagerowych. Pije się to bardzo przyjemnie i pomimo wyczuwalnego alkoholu, piwo dość żwawo mi znika ze szkła. Na pewno warto było spróbować i chętnie wypiję drugą butelkę, którą mam w piwnicy. Ale nie do końca trafia do mnie ta wysoka ocena na Ratebeer, zwłaszcza za styl. To piwo nie jest w stylu. To dobry, choć bezstylowy ciemny mocny lager z amerykańskim chmielem.


Imperator Bałtycki (Pinta)

Skład: woda, słody Weyermann: pilzneński, monachijski typ I, jęczmienny diastatyczny, wiedeński, Caramunich typ III, Caraaroma, Carafa Special typ I, cukier, chmiele: Amarillo, Athanum, Centennial, El Dorado, Mosaic, Zeus, drożdże Saflager W34/70

Ekstrakt: 24,7°P

Alkohol: 9,1%

Goryczka: 109 IBU


Ocena: 4,2 / 5

(wygląd: 4, aromat: 5, smak: 4, odczucie w ustach: 4, ogólne wrażenie: 4)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: