Komes Porter Malinowy, Fortuna

2/01/2017, kategorie: Na szybko, tagi: Porter Bałtycki, Fortuna, malinowe

Jakiś czas temu wyszła specjalna edycja piw z Fortuny: porter z malinami, porter z płatkami dębowymi i RIS. Dzisiaj biorę na tapetę ten pierwszy.

komes-porter-malinowy

W wyglądzie to zwykły porter: ciemnobrunatny, dość klarowny, z jasnobeżową pianą wysoką na jeden palec, trochę syczącą. W aromacie jest rzeczywiście czekolada i maliny. Na szczęście utrafili w punkt: owoce nie są ani nachalne, sztuczne, duszące, ani też zbyt przytłoczone intensywnymi aromatami słodowymi. Jest taka przyjemna malinowa nuta na typowej dla Komesa czekoladowo-kawowej bazie. W smaku za to dzieje się dość dużo. Jest oczywiście czekolada, ale też mocna paloność, kawa, mnóstwo nut opiekanych, ale one wszystkie stanowią tylko tło. Głównym bohaterem są maliny. Wnoszą zarówno delikatną słodycz, jak i kwaśność, smakują naturalnie, przyjemnie, chociaż może nie jak świeże owoce, a raczej przetarte maliny do sernika. W finiszu jest delikatna pikantność, zapewne od chili. Wanilii nie czuć. Wysycenie średnie do wysokiego, spora pełnia.

Muszę przyznać, że przyjemnie to wyszło. Nie spodziewałem się, że piwo mi specjalnie podejdzie, ale muszę powiedzieć, że bardzo pozytywnie się „rozczarowałem”. To naprawdę fajny napitek, na pewno nie babski, pomimo, że podświadomie o to go oskarżałem. Pije się świetnie, chociaż warto go najpierw trochę odgazować. Coś mi się wydaje, że jeszcze kupię flaszeczkę…


Komes Porter Malinowy (Fortuna)

Skład: woda, słody jęczmienne: pilzneński i palony, ekstrakt słodowy jęczmienny, zagęszczont sok owocowy 1,4% (sok jabłkowy, sok malinowy), cukier, chmiel Herkules, wanilia, chili, drożdże dolnej fermentacji W34/70

Ekstrakt: 21°P

Alkohol: 8,5%


Ocena: 4,1 / 5

(wygląd: 4, aromat: 4, smak: 5, odczucie w ustach: 3, ogólne wrażenie: 4)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: