Preparat, Artezan

24/02/2017, kategorie: Degustacje, tagi: Artezan, Barley Wine

Suchar dnia: co na dziś sobie spreparowałem? Preparat! No dobra, mało śmieszne. Ale piwo faktycznie nazywa się Preparat. To barley wine ze słodem wędzonym, a więc coś, czego jeszcze nie próbowałem. Ciekawe, co z tego wyjdzie.

preparat

Wygląd. Brunatne i mocno zmętnione. Jasnobeżowa piana jest po prostu gigantyczna i dość trwała. Czyżby się szykowało przegazowanie?

Aromat. No czuć ten słód wędzony, czuć. W zasadzie przykrywa wszystko inne. Mnóstwo tu wędzonej szyneczki. Spod niej nieśmiało wychyla się coś jakby suszona wiśnia i trochę mokrego ziarna. Pojawia się też lekka żelazistość, potwierdzona w teście skórnym.

Smak. Pomimo mocarnej wędzoności w aromacie, smak jest lepiej zrównoważony. Jest tu trochę wędzonki, ale też sporo słodowej słodyczy, karmelu i nut rumowych. Alkohol jeszcze nie jest najlepiej ułożony, ale na szczęście idzie bardziej w likier niż bimber. No i oczywiście mocno rozgrzewa. W smaku żelazo czuć znacznie mocniej niż w aromacie.

Goryczka. Umiarkowana, lekko tylko kontrująca słodycz, ale w żadnym razie nie aspirująca do roli pierwszoplanowej.

Odczucie w ustach. Piwko dość pełne i masakrycznie przegazowane. Taki poziom nagazowania może pasowałby do pszeniczniaka, ale nie do barley wine.

Ogólne wrażenie. Nienajgorsze, chociaż dość męczące piwo. Na pewno nie można mu odmówić degustacyjnego charakteru. Przed wypiciem jednak warto je odgazować, agresywnie nalewając na kilka razy i kręcąc szkłem. Inaczej nie daje się pić. Szkoda też tego żelaza, bo o ile w aromacie jest ledwo wyczuwalne, to w smaku już dość mocno przeszkadza. To jedno z niewielu piw, którego mam tylko jedną butelkę, ale tym razem zupełnie mnie to nie martwi. Preparatu powtarzać już nie chcę.


Preparat (Artezan)

Skład: woda, słód jęczmienny, słód jęczmienny wędzony, chmiel, drożdże

Ekstrakt: 22°P

Alkohol: 9%


Ocena: 3,1 / 5

(wygląd: 3, aromat: 4, smak: 3, odczucie w ustach: 2, ogólne wrażenie: 3)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: