Panel Degustacyjny #1

W ramach opróżniania szafy wymyśliłem sobie, że „pozbędę się” części piw organizując degustację dla kilku osób. Zagadałem w właścicielem sklepu z piwem, który podobne wydarzenia organizuje w swoim lokalu na wynajem i sprawa ruszyła z kopyta. Przy okazji postanowiłem zacząć dokumentować różne degustacje w Pinczy (bo tak nazywa się wspomniany lokal) w postaci wpisów na blogu. Na pierwszy rzut moja własna inicjatywa, czyli sześć imperialnych porterów bałtyckich.

degustacja-2017-03-09

1. Baltic Abyss (Solipiwko)

10,3%, 24,5°Blg. Zaczęliśmy od mocnego kopa w ryj. Po tym piwie spodziewałem się dużo i zaiste dużo się w nim dzieje. Z wyglądu bez rewelacji: czarne z ciemną jak w RISie pianką. Ale pierwszy niuch już pokazuje, co za diabeł się w tym kryje. Beczka po whisky pełną gębą: dębina, mnóstwo wanilii, tudzież moje odwieczne skojarzenie z kredką świecową (albo zniczem, jak to wyszło w czasie rozmowy ze współdegustatorami na tematy angielskich chmieli i ich ziemno-mchowo-nagrobkowych aromatów). Mocna jak na porter paloność, niemal jak w stoucie. Alkohol bardzo ładnie ułożony. Bardzo fajne piwko. 4,5/5

2. P (Bytów, Rockmill)

10%, 25°Blg. Pierwsze z dwóch piw uwarzonych w kolaboracji z Rockmillem, czyli browarem z prąciem i owłosionymi jajkami w logo. Ja nie wiem, kto im to projektował, ale komu tego nie pokażę, to widzi tam uroczego, wesolutkiego Wacka z kudłatymi bilami. Ale do rzeczy. Piwko nie rozczarowuje, ale też nie wybija się ponad porterową przeciętność. Jaśniejsze od poprzednika. W aromacie mnóstwo kakao i, cóż, takiego klasycznego porteru bałtyckiego. W smaku w sumie to samo. Nie czuć tego ekstraktu. Pewnie w towarzystwie Porteru Warmińskiego, Komesa i Ciechana ciężko byłoby stwierdzić, który to porter imperialny. Nie jest złe, ale kapci zdecydowanie nie zrywa; jest trochę poniżej oczekiwań. Spodziewałem się zawodnika cięższej wagi, a tu zupełnie nie czuć tych 25°Blg. 3,5/5

3. 24 Baltic Porter Aged with Hazelnuts (Doctor Brew)

9,5%, 24°Blg. Wysoka, ładna, trwałą piana. Pod tym względem zdecydowanie mamy zwycięzcę. W aromacie mamy dość kwaśną kawę. Taką etiopską, z wysoką kwasowością. W smaku też mocno czuć kwaskowy charakter, co kojarzy mi się z wiśniami. Paloność leciutka, orzechów zaś kompletny brak. No, może w finiszu jest jakaś taka ich sugestia, ale podejrzewam, że wmawiam ją sobie tylko. Alkoholu nie czuć w ogóle. Nic nie urywa, ale ciekawe. 4/5

4. Deep Dark Sea (Brokreacja)

10,1%, 24°Blg. Jasne, brązowe, prześwitujące. Taki wręcz brown ale. W aromacie też brown ale, bo jedyne, co tu czuć, to karmel i melasa. W smaku jest zaskakująco wytrawnie, również karmelowo, a także kawowo. Piwo złe nie jest, ale zdecydowanie szału nie ma. Jeśli komuś przeszkadza nadmiar karmelu, to niech sobie odpuści. Najsłabsze z degustowanej szóstki. 3/5

5. O (Bytów, Rockmill)

10%, 25°Blg. Drugie kolaboracyjne piwko Bytowa i Rockmilla (nie będę się już pastwił nad logo). Czarne ze słabiutką pianą. W aromacie oczywiście kawa, bardzo silna, ale taka jakby… zimna i stojąca w kubku cały dzień. Nie wiem jak to opisać, ale tak właśnie pachnie zimna kawa, o której rano się zapomni i znajdzie na stole w kuchni po powrocie z pracy. W smaku też kawa, ale tak nienaturalnie wręcz mocna. To zapewne zasługa soli. A tej nie czuć specjalnie; jest dosłownie na granicy percepcji, a manifestuje się przede wszystkim uwypuklając inne smaki. Zdecydowanie ciekawe piwko. 4/5

6. Imperium Prunum (Kormoran)

11%, 26°Blg. Gwiazda wieczoru została na sam koniec. Od samego początku piwo atakuje nos wędzonką, bardzo mocną i zdecydowanie szynkową. Skojarzenie z koźlakiem wędzonym chyba nie jest nie na miejscu i gdyby nie czekoladowe tło, można by się wręcz pomylić. W smaku również dominuje wędzonka, ale retronosowo już bardziej idzie w dym niż w szynkę. Poza tym oczywiście mnóstwo kakao i czekolady. Dopiero po jakimś czasie, gdy nos się nieco uniewrażliwi na wędzonkę, zaczyna przebijać się suszona śliwka. Genialne piwo, ani trochę nie zawodzące oczekiwań i moim zdaniem trochę lepsze niż rok temu: równie złożone, ale z trochę większym pazurem. 5/5


Następny wpis:


Poprzedni wpis: