Hallo Ich Bin Berliner Weisse (passiflora), Mikkeller

18/04/2017, kategorie: Na szybko, tagi: Berliner Weisse, Mikkeller, passiflora

Niedawno degustowałem Berlinera z malinami z browaru Mikkeller. Pyszne piwo! W szafie jednak znalazła się jeszcze jedna jego wersja — tym razem z passiflorą. Nie mam dzisiaj ochoty na nic mocnego, więc taki kwas jest jak znalazł. A przy okazji zapowiada się naprawdę dobrze.

hallo-ich-bin-berliner-weisse-passiflora

Bardzo, bardzo jasne to piwko, słomkowe, zamglone, z dość bujną białą, betonową pianą, zostawiającą na szkle wyraźne krążki znaczące kolejne łyki. Przy otwieraniu rozszedł się zapaszek siana, ale nie mogę zweryfikować obecności Brettów, bo skład jest po prostu bardzo ogólnikowy. Dalej wyraźna cytrynowa kwaśność, a także nutka jakby białego wina. Całość aromatu podszyta jest zwiewną słodkością soku owocowego, nienachalną, balansującą na granicy wyczywalności, ale świetnie wszystko balansującą. Smak jest podobny: intensywny, cytrynowy, z leciutką garbnikowością w finiszu, kojarzącą się z kwaśnymi owocami, czy właśnie ze wspomnianym białym winem. Dość mocno wysycone drobnymi bąbelkami, leciutkie.

Ogólnie rzecz biorąc, ponownie prześwietne piwo, bardzo intensywne, orzeźwiające i znikające szybciej niż bym tego sobie życzył. Wiem, że po degustacji wersji malinowej ciężko było spodziewać się innej oceny, ale nie mam wyboru — to piwo jest po prostu genialne.


Hallo Ich Bin Berliner Weisse (passiflora) (Mikkeller)

Skład: woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, chmiel, passiflora, drożdże

Alkohol: 3,7%


Ocena: 5,0 / 5

(wygląd: 5, aromat: 5, smak: 5, odczucie w ustach: 5, ogólne wrażenie: 5)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: