Behemoth: Bafomet, Perun - porównanie warek

12/05/2017, kategorie: Degustacje, tagi: Perun, Imperial Stout, wyleżakowane

Dziś mam coś specjalnego, a mianowicie podwójną degustację. Zmierzę ze sobą dwie warki Bafometa, RISa sygnowanego logiem zespołu Behemoth, uwarzonego przez browar Perun. Pierwsza warka ma termin do 2.03.2017 (a więc jest dwa miesiące po terminie), druga do 19.12.2018 (zostało ponad półtora roku). Sprawdźmy, jak różne będą te dwie wersje.

behemoth-bafomet

Warka #1

Wygląd. Czarne, nieprzejrzyste. Piana niska, jasnobeżowa, drobna i nietrwała.

Aromat. Genialne nuty porto, bardzo intensywne! Jest owocowo, wiśniowo wręcz, a także waniliowo. Brakuje za to już charakteru RISa i nie ma kawy, czekolady, paloności. Ale i tak zapowiada się fajnie.

Smak. Podobnie jak w aromacie, jest porto. Do niego dochodzi od groma słodkich rodzynek i sporo czekolady (zupełnie jakbym jadł rodzynki w czekoladzie). Dzieło wieńczy lekka, ale przyjemna palona goryczka i mnóstwo wanilii. Zero alkoholu. Pycha!

Odczucie w ustach. Średnia pełnia, niskie wysycenie. Sprawia wrażenie nieco wodnistego.

Ogólne wrażenie. Zdecydowanie czuć w tej warce nuty starzenia, bardzo przyjemne, ale to bardzo przyjemne. Piwo jest genialnie ułożone, gładkie i jedwabiste w odbiorze — wszystko jest tu na swoim miejscu. No i te nuty porto — tak silnych nie czułem jeszcze w żadnym piwie. Dla mnie bomba!

Warka #2

Wygląd. Czarne, nieprzejrzyste. Piana brązowa, bardzo bujna, na początku drobna, ale zbijająca się po chwili w grube, brzydkie bąble.

Aromat. W świeżej wersji jest mnóstwo melasy. Pod nią czai się słodkie kakao, mleczna czekolada. Paloności również nie ma.

Smak. Ciekawe: gdybym nie wiedział, że to w miarę świeże piwo, to oszacowałbym je pewnie na ładnych parę miesięcy. Jest kawowo i palono, choć ta paloność specjalnie intensywna nie jest. Do głosu również dochodzą suszone owoce, melasa i ponownie, podobnie jak w wersji starszej, czekolada i mocarna wanilia. Bardzo ciekawe, stosunkowo grzeczne, ale przyjemne, intensywne i złożone piwo.

Odczucie w ustach. Pełnia średnia do wysokiej, średnie wysycenie.

Ogólne wrażenie. Powyżej przeciętnej, ale w zasadzie RIS jak RIS. Jest dość grzeczne, mało zadziorne, ale też dobrze ułożone. Zdecydowanie zdatne do picia w momencie wydania.

Werdykt

Obie warki są bardzo różne. Druga to niezbyt intensywne jak na RISa, choć nadal bogate i złożone piwo. Pierwsza za to RISa w zasadzie już nie przypomina i zmienia się w słodowe porto. Jeśli ktoś lubi tak silne nuty utlenienia, niech poleżakuje Bafometa. Mimo wszystko polecam zaopatrzenie się w dwie butelki — choć starsza wersja bardziej mi smakuje, niewybaczalne byłoby nie spróbować wersji takiej, jaka wyszła na rynek. Obie są bardzo fajne.


Behemoth: Bafomet (Perun)

Skład: woda; słody: pilzneński, karmelowe, pszeniczny, czekoladowy; ekstrakt słodowy; płatki owsiane; jęczmień palony; chmiele: Iunga, Sybilla; wanilia; drożdże: S04

Ekstrakt: 25°P

Alkohol: 11,6%

Goryczka: 80 IBU


Ocena: 4,7 / 5

(wygląd: 3, aromat: 5, smak: 5, odczucie w ustach: 4, ogólne wrażenie: 5)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: