Kord Whiskey BA, Jan Olbracht

25/05/2017, kategorie: Degustacje, tagi: Jan Olbracht, Quadrupel, barrel aged

Po zeszłorocznej Hevelce przyniosłem sobie do domu butelkę Korda z beczki po Jacku Danielsie. Jakiś czas temu kupiłem ponownie to samo piwo, ale tym razem leżakowane w beczce po whisky — niestety, nie podano, po jakiej, jednak po pisowni przez „e” strzelam, że po irlandzkiej, choć może być tak, że to ponownie Jack Daniels. Niestety, nie chwalą się tym i jest szansa, że ponownie oceniam to samo piwo, tylko z innej warki i nie z nalewaka. Ale cóż, takie życie…

kord-whiskey-ba

Wygląd. Jasnomiedziane, niemal klarowne. Piana jasnobeżowa, gęsta i niezbyt wysoka, dość szybko opada do obrączki wokół ścianek szkła.

Aromat. Bardzo ciekawy, przypominający raczej barley wine niż piwo belgijskie. Jest tu mnóstwo nut słodowych, a do tego melasa i nieco ciemnych owoców. Całość przykryta słodziutką wanilią, a w tle czai się ledwie zauważalna nutka winna. Bardzo delikatny aromat dębiny (jak zwykle, kojarzy mi się z woskiem). Beczka zrobiła robotę.

Smak. Również raczej jest to barley wine. Jest bardzo, bardzo słodowo i podobnie jak w aromacie, również tutaj jest melasa. Dużo melasy. Delikatna nutka ciemnych owoców przechodzi płynnie w likerowy, rozgrzewający finisz.

Odczucie w ustach. Pełne, nisko wysycone.

Ogólne wrażenie. Wow, po prostu wow! W ogóle nie czuć w tym piwie 12% alkoholu. Kord jest przyjemnie intensywny, złożony, wielowymiarowy. Podoba mi się to, że beczka nie jest tutaj gwiazdą wieczoru i występuje w równoprawnym towarzystwie, słód nie jest zepchnięty na drugi plan. No i ten cudownie wręcz ułożony alkohol, praktycznie niewyczuwalny. Coś wspaniałego!


Kord Whiskey BA (Jan Olbracht)

Ekstrakt: 26°P

Alkohol: 12%


Ocena: 4,9 / 5

(wygląd: 4, aromat: 5, smak: 5, odczucie w ustach: 5, ogólne wrażenie: 5)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: