Mr. Hard's Rocks Sweet Dreams, Pracownia Piwa

16/05/2017, kategorie: Degustacje, tagi: Pracownia Piwa, Imperial Stout

Po mdląco słodkim imperialnym milk stoucie, daję się Pracowni Piwa zrehabilitować drugim piwem w tym samym stylu. Tym razem z tego samego ekstraktu jest nieco więcej alkoholu, więc pewnie laktozy dali z nieco większym umiarem. Do tego ciekawe dodatki. Zapowiada się nieźle.

mr-hards-rocks-sweet-dreams

Wygląd. Czarne z niemal nieistniejącą jasnobeżową, grubopęcherzykową pianą wzdłuż ścianek szkła.

Aromat. Trawiasty, sosnowy, trochę przypominający odświeżacz powietrza w kibelku albo drzewko Wunder Baum. Gdzieś w tle jest minimalna słodka, laktozowa mleczność, ale znika pod niezbyt przyjemną, jakby chemiczną sosenką. No i jest troszkę kartonowej zbożowości, a więc obstawiam słód pilzneński.

Smak. Umiarkowanie słodkie. Dużo tu czekolady, laktoza też daje znać o sobie. Podobnie jak w aromacie, pojawia się tu chemiczna sosnowość. Sprawia to wrażenie jakbym popijał jakieś środki czystości albo wodę z mydłem. Niska chmielowa goryczka, paloności brak. Nieprzyjemne.

Odczucie w ustach. Stosunkowo wysoka pełnia, bardzo niskie wysycenie.

Ogólne wrażenie. Jest źle. Naprawdę źle. Jak dla mnie, to piwo niebezpiecznie zbliża się do granicy chęci zasilenia nim zlewu. Jest nieprzyjemne, chemiczne, kojarzące się ze środkami czystości. Obok RISa to co najwyżej stało na półce, a deklarowanych dodatków (kawa, ziarna kakaowca, zest z pomarańczy) nie czuć. Piję chyba tylko ze względu na wygórowaną cenę, bo niemal 20 ziko. Ale chyba nie dopiję…


Mr. Hard's Rocks Sweet Dreams (Pracownia Piwa)

Skład: woda; słody (jęczmienny, karmelowy, czekoladowy), płatki owsiane, laktoza, palony jęczmień, chmiel Tomahawk, kawa, ziarna kakaowca, zest z pomarańczy, drożdże

Ekstrakt: 25°P

Alkohol: 9%

Goryczka: 55 IBU


Ocena: 2,4 / 5

(wygląd: 3, aromat: 2, smak: 2, odczucie w ustach: 5, ogólne wrażenie: 2)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: