X West Brett IPA, Widawa

21/05/2017, kategorie: Degustacje, tagi: IPA, Widawa, barrel aged

Niedawno wspominałem, że IPA na moim blogu ostatnimi czasy ciężko uświadczyć. Nadrobiłem to co prawda jednym piwem, ale dzisiaj poprawię. I to z grubej rury, bo nie dość, że to IPA, to jeszcze fermentowana dzikimi drożdżami i leżakowana w beczce po bourbonie. Wow!

x-wild-brett-ipa

Wygląd. Złociste, klarowne, z gęstą, białą pianką wysoką na jeden palec. Przy otwieraniu co prawda piwo się mocno wzburzyło i nawet trochę piana wyszła z butelki, ale nalało się normalnie, więc nie wygląda na przegazowane.

Aromat. W aromacie czuć lekki kwasek, delikatne owoce (zapewne produkt Brettów), równie delikatną stajnię. I nic więcej; beczki na razie nie ma.

Smak. Po pierwsze, wytrawne do kości. Kwaśność niemal niewyczuwalna. Po drugie, dość wyraźnie daje o sobie znać beczka: jest taki charakterystyczny drewniano-kokosowy posmaczek piw leżakowanych w beczce po bourbonie. Wreszcie po trzecie, chmielowa goryczka też daje o sobie znać, dość mocno atakując zaraz po przełknięciu, głównie żywicą. Nic nie jest tu przesadzone i każdy element stanowi równoprawną część układanki. Bardzo fajny, bogaty smak.

Odczucie w ustach. Lekkie, wysycone co najwyżej średnio.

Ogólne wrażenie. O ile w aromacie moim zdaniem mogłoby się zadziać więcej, czy to po stronie beczki, czy chmielu, ale wszystko rekompensuje smak. Przyjemny, zbalansowany, a jednocześnie wyrazisty i niecodzienny. To złożone i naprawdę dające sporo wrażeń piwo, może nie tak pijalne jak „bazowa” IPA, ale też chyba nie taki był zamiar.


X West Brett IPA (Widawa)

Ekstrakt: 16°P

Alkohol: 6,2%


Ocena: 4,0 / 5

(wygląd: 4, aromat: 3, smak: 5, odczucie w ustach: 4, ogólne wrażenie: 4)


Następny wpis:


Poprzedni wpis: